Małe zbrodnie małżeńskie – Eric-Emmanuel Schmitt

Eric-Emmanuel Schmitt – pochądzący z Francji dramaturg, eseista i powieściopisarz. Ukończył studia filozoficzne.  Wychowany w rodzinie ateistów, z przekonania gnostyk – pewna noc okazała się dla niego punktem zwrotnym w życiu duchowym, co podkreśla w każdym dłuższym wywiadzie. W Polsce znany z takich powieści jak „Oscar i Pani Róża” czy „Marzycielka z Ostendy”.

„Zbrodnia to niesłychana, pani zabija pana”. Przynajmniej tak pomyślałam patrząc na okładkę oraz po przeczytaniu na odwrocie cytatu: „Kiedy widzicie kobietę i mężczyznę w urzędzie stanu cywilnego, zastanówcie się, które z nich stanie się mordercą”. Szalenie intrygujące, nie sądzicie? Przynajmniej ja odniosłam takie wrażenie, w związku z czym postanowiłam powiedzieć „Salut” twórczości Schmitta.

Ta przepięknie wydana książeczka to napisane w formie dramatu studium małżeństwa z 15-letnim stażem. Gilles, dotknięty po wypadku amnezją, wraca wraz z żoną do mieszkania, które wydaje mu się obce.  Lisa podejmuje próby przywrócenia mężowi pamięci i odzyskania ich dawnego życia. Takie przynajmniej jest założenie, jednak bolesne widmo małych zbrodni małżeńskich czai się gdzieś w ciemnych rogach salonu. Podczas czytania powietrze wokół aż iskrzy, a napięcie potęgują dodatkowo ilustracje Sylwii Kowalczyk – pasujące jak ulał, a jednak nie zdradzające fabuły.

„Małe zbrodnie małżeńskie” czytałam z zapartym tchem. „Małe zbrodnie małżeńskie” to króciutkie, acz nieustannie „dokręcające śrubę” dzieło. „Małe zbrodnie małżeńskie” to doskonale podparty psychologicznie, pełen nienachalnej metafizyki i życiowej mądrości dialog dwojga ludzi, którzy pobrali się z  miłości. To próba znalezienia odpowiedzi na dręczące ludzkość pytanie o naturę miłości, które jednak nie narzuca żadnego światopoglądu, a może pomóc znaleźć pewien punkt odniesienia, perspektywę. W końcu to opowiadanie z wręcz kryminalną intrygą, napisane z niebanalnym poczuciem humoru i smakiem.

Czy pani zabiła pana, czy może to jednak pan wygrał w ostatecznej walce? Warto sprawdzić na własne oczy.

ocena: 4/5

tytuł oryginału: Peits crimes conjugaux
tłumaczenie: Beata Grzegorzewska
ilustrowała: Sylwia Kowalczyk
Wydawnictwo Znak, 2008
liczba stron: 107
oprawa: twarda
cena z okładki: 29 PLN
jak do mnie trafiła: zakupiona w Selkar.pl, cena: 23,50 PLN
Reklamy

9 responses to “Małe zbrodnie małżeńskie – Eric-Emmanuel Schmitt

  1. GRATULACJE JE JE JE 😀

    A co do książki, wydaje się być ciekawą pozycją. Przyznam się szczerz, że nie czytała jeszcze nic Schmitta. Cały czas mam zamiar to nadrobić, ale jakoś ciężko mi samej nabyć jakąś jego pozycję. Zawsze wybieram coś innego 😉

  2. bardzo, bardzoooo dobra książka 🙂

  3. Dziękuję za propozycję. Jest kusząca, ale chyba prościej będzie jak wypożyczę tę pozycję z biblioteki. Tylko najpierw ktoś mi musi kopa zasadzić, żebym tam się ruszył 😉

  4. Tak w ogóle to gratuluję zdobycia nagrody za najciekawszą recenzję na stronie Świata Książek. Zasłużyłaś jak nikt inny. Twoje recenzja Tolinów jest po prostu świetna 😀

  5. Tajemnica33,
    o tak! 🙂

    enedtil,
    Spoko 🙂 Powiem Ci szczerze, że jak ja bym się miała wybrać do biblioteki po taką malutką książeczkę, to chyba bym zrezygnowała 😉

    Kurczę, dzięki 😀 i tak znów się dowiaduję od kogoś: Pablo pogratulował mi wygranej, a Ty zamieszczenia na stronie 😉 Powiem Ci szczerze, że dobrze obstawiłam, że Ty i Fiszunia też wygracie (na swoją wygraną miałam nadzieję jak każdy) 🙂

  6. Orędownik dobrej nowiny ze mnie 😉

    Heh a ja znowu obstawiłam Ciebie, Fiszunię i Magdalenę. Swojej recenzji nie brałam nawet pod uwagę. Muszę przyznać, że akurat wtedy nie miałam kompletnie ochoty na jej pisania i pomysłu. I napisałam ją tylko ot tak, żeby mieć spokój 😉 Tak więc moje zaskoczenie było przeogromne 😉

  7. W życiu bym po nią nie sięgnął a teraz….
    Fajne masz te dopiski w stopce z cenami i skąd książkę wzięłaś:D eee Lubię To! 😛

  8. Ja nawet nie wiem, kiedy ją przeczytałam 😉 Rewelacja 😀
    dziękować 🙂 to taki mój mały protest przeciw stereotypowi, że książki są drogie 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s