Mistrz – Andy Andrews

„Mistrz” (ang. „The Noticer”) pióra Andy’ego Andrewsa trafiła w moje ręce dzięki uprzejmości wydawnictwa Otwarte.

Ta książka to unikatowe połączenie literatury pięknej z podręcznikiem samodoskonalenia. Autor, ustami Jonesa, stawia trudne pytania i udziela nie mniej trudnych odpowiedzi. Dodatkowo na samym końcu książki znajdziecie pytania, których zadaniem jest pomóc Wam uzyskać nową perspektywę.

Kim jest Jones, zwany przez jednych Garcią a przez innych Chenem? Co sprawia, że pojawia się u boku mieszkańców nadmorskiego miasteczka dokładnie w chwili, gdy znajdują się w bardzo ciężkim położeniu życiowym i są o krok od podjęcia trudnej decyzji, lub po prostu nie wiedzą, co dalej począć… „Jestem mistrzem w obserwowaniu – wyznał – Taki mam dar. Jedni potrafią pięknie śpiewać, drudzy szybko biegać, ja zaś potrafię zauważać rzeczy, których inni nie dostrzegają, mimo, że większość z nich znajduje się na wyciągnięcie ręki. – Staruszek odchylił się, oparł rękami o ziemię i zadarł głowę – Widzę sytuacje i ludzi z innej perspektywy. Tego właśnie brakuje większości osób: głębszego wglądu, szerszej perspektywy. Dlatego staram się ofiarować im nowy punkt widzenia, który pozwala zatrzymać się, popatrzeć na życie z boku i zacząć od nowa.”

Cieszę się, że posiadam „Mistrza” na swojej półce, bo choć nie stoję na rozdrożu, to jednak jego lektura otworzyła moje oczy na kilka spraw. Czy jestem złotą rybką, czy też kotem? Czy dobrze wybrałam osobę, z którą stanęłam na ślubnym kobiercu? Na molo siedzi pięć mew, jedna postanawia odfrunąć. Ile mew zostało na molo? A najlepszą częścią tego poradnika samodoskonalenia jest… forma: zbiór anegdot o życiu, napisany łatwo przyswajalnym stylem.

Zdecydowanie polecam!

Ocena: 4/5

Reklamy

3 responses to “Mistrz – Andy Andrews

  1. Brzmi ciekawie ale chyba to nie dla mnie 😉

    • Tak szczerze, to spodziewałam się czegoś trochę innego, ale jestem bardzo zadowolona, że ją przeczytałam. Mądra książka, ciekawe anegdoty, jak znalazł na odskocznię po jakiejś ciężkiej lekturze. Może by Ci Simmonsa i Moore’a złagodziła?

  2. Wiesz, Simmonsa złagodził mi Błazen, Błazna złagodzić mi może tylko mąż ];->

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s