Ostatnia noc jej życia – Maureen Jennings

Czego oczekuję od kryminału? Nie muszę widzieć ani słyszeć ostatniego tchnienia ofiary. Nie potrzebuję zagłębiać się w najbardziej drastyczne i najmroczniejsze zakamarki ludzkiej duszy. Chcę natomiast do samego końca nie być pewna, kto zabił, chcę podejrzewać każdą z postaci i, w miarę rozwoju akcji, szukać poszlak wraz z detektywem. Chcę uczestniczyć w szaleńczym pościgu za zabójcą. Tak, moja romantyczna dusza łaknie kryminału klasycznego, gdzie największą siłą detektywa jest jego umysł.

Kanada na przełomie XIX i XX wieku kojarzy mi się z Anią i Emilką. Z romantyzmem, uniesieniami i nostalgią. Z gruźlicą, biedą i herbatą. Z surowymi zasadami moralnymi, podziałami klasowymi i niesprawiedliwością społeczną.

Wydawałoby się, że Christie-Poirot to niepowtarzalny duet autorka-detektyw a Ania Shirley to wzorcowa mieszkanka Kanady. Uwaga! Nadchodzi kanadyjski tandem Jennings-Murdoch!

Na jednej z bocznych uliczek, tuż obok domu dwóch kobiet lekkich obyczajów, zostają znalezione nagie zwłoki kobiety lat około 15. Okazuje się, że Therese Laporte była służącą w domu bogaczy i w dodatku spodziewała się dziecka, co może nieco skomplikować śledztwo detektywa Williama Murdocha. Will prowadzi dochodzenie bardzo skrupulatnie, ale również rozważnie. Wie, że każda z osób, które znały tę dziewczynę skrywa jakiś sekret. Czy ojciec dziecka jest jednocześnie oprawcą Therese? Czy Murdochowi uda się odnaleźć mordercę, zanim ten znów uderzy?

Świetnie napisany kryminał, jednak mnie najbardziej zaimponował warsztat Maureen Jennings. Postacie są wiarygodne psychologicznie, każda z nich ma własną historię, którą autorka umiejętnie wplata w fabułę i dzięki temu tworzy bardzo plastyczny obraz dawno minionej epoki. Murdoch jest wyznania rzymskokatolickiego, co również zostało wykorzystane przez Jennings. Uśmiech na mojej twarzy wywołuje dbałość o szczegóły: wiem, jakiej fajki i marki tytoniu używa główny bohater, potrafię wyobrazić sobie jego płaszcz z foczej skóry, i pracę, jaką włożyła jego gospodyni w oczyszczenie go z plam. Podłoga u rzeźnika wysypana jest trocinami, a drzwi w gabinecie Murdocha zastępuje słomiana mata. Coś niesamowitego, jak na książkę z tak wartką akcją! A już największy plus za to, iż do samego końca nie wiedziałam, kto zabił. Gdy tylko nabierałam podejrzeń, pojawiał się nowy trop i znów każda z osób znających Therese stawała się podejrzanym.

Chcecie przeczytać świetny, zaskakujący kryminał? „Ostatnia noc jej życia” jest dokładnie tym, czego szukacie.

Ocena 5/5

Opublikowano wcześniej w serwisie nakanapie.pl

Reklamy

3 responses to “Ostatnia noc jej życia – Maureen Jennings

  1. Aż taka dobra?:D Kurcze! Dlaczego ja o nią nie poprosiłem?:D Spodziewałem się przeciętniaka a tu proszę:)

  2. Chcemy, chcemy ! Znowu narobiłaś mi chrapki na kolejną książkę 😉 Może uda mi się kiedyś capnąć ją w bibliotece 🙂

  3. Pablo,
    mi się podobała dużo bardziej niż „Azazel” Akunina. Poza tym zrobiłam mały research i spodziewałam się czegoś ciekawego, a tu proszę: okazała się nawet lepsza 🙂

    enedtil,
    „znowu”? Znaczy „Błazen” się podoba? 😀
    A Murdocha jak najbardziej polecam! Jak dla mnie najlepszy kryminał ostatniego roku, jak nie lat 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s