Ostatnią kartą jest śmierć – Anna Klejzerowicz

Najnowsza książka Pani Klejzerowicz zalicza się do podgatunku pierwszoosobowej powieści detektywistycznej. Z tą „powieścią” tak nie do końca się zgadzam, ponieważ, pomijając obecność opisów i dialogów oraz niezbyt wyraźnie wydzielonych rozdziałów, nie wydaje mi się, żeby „Ostatnią kartą jest śmierć” liczyła minimum 100 stron maszynopisu, jednak, niewątpliwie, nie jest to nowela. Zostańmy więc przy wspomnianej wyżej nomenklaturze.

Pani Klejzerowicz pisze bardzo ładnym językiem, nie ma wulgaryzmów, jednak zabiorę jedną gwiazdkę za kilka rażących kolokwializmów. Będę szczera, początkowo byłam zachwycona tą powieścią, szczególnie w dzisiejszym natłoku przeintelektualizowanych lub naszpikowanych wulgaryzmami czytadeł, kiedy nagle Weronika „wzięła coś w swoje łapy”. Przykro mi, podziałało to na mnie jak plama na białej bluzce… nie do przyjęcia.

Drugą gwiazdkę zabiorę za przewidywalną fabułę. Wychowałam się czytając powieści Agathy Christie i oglądając seriale kryminalne, więc rozwiązanie zagadki było dla mnie oczywiste. Nie wspominając o fakcie, że autorka prawie od razu podaje je nam na tacy…

Niewątpliwym smaczkiem jest styl pisarki. Opisy są zwięzłe, spójne, dialogi żywe. Ogromnym plusem jest subtelnie napisana scena miłosna, myślę, że mogłaby z powodzeniem stanowić wzór dla wielu, wielu współczesnych pisarzy.

Z oceny bohaterów Pani Klejzerowicz również wychodzi obronną ręką – Weronika na szczęście nie ma zanadto rozbudowanego życia wewnętrznego ani skłonności ekshibicjonistycznych, oraz nie pretenduje do miana psychoanalityka ze zdolnościami paranormalnymi – czyli o pozostałych postaciach wie tyle, ile nam mówi. Fakt faktem, mamy tu istną paradę osób chorych psychicznie, ale, biorąc pod uwagę clue, nie jest to rażące, czy nie na miejscu.

Ogólnie powieść jest naprawdę przyzwoita, całość czyta się po prostu świetnie – mi przeczytanie „Ostatnią kartą jest śmierć” zajęło trzy godziny. Jeśli będę miała okazję sięgnąć po inną pozycję pióra Pani Klejzerowicz, na pewno z niej skorzystam.

Ocena: 3/5

Reklamy

One response to “Ostatnią kartą jest śmierć – Anna Klejzerowicz

  1. Hmm u mnie czeka ona w kolejce:) Faktycznie jest niedługa:) 3 godzinki powiadasz… może sobie ją dzisiaj strzelę wieczorkiem:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s