Przyzwyczajenia czytelnicze

Swego czasu na LubimyCzytac.pl padło pytanie o przyzwyczajenia czytelnicze. Co czytam znajdziecie w zakładce „O mnie”. A jak?

Czytam „od deski do deski”, co w wolnym tłumaczeniu znaczy, że nie zaglądam do środka, ani na koniec. Czytaniu ostatniego zdania, kiedy jestem w trakcie książki (albo, co gorsza, przed jej zaczęciem) mówię stanowczo NIE!

Nigdy nie zaginam rogów, to barbarzyństwo. Do zaznaczania używam zakładki specjalnie w tym celu zakupionej, bo prowizoryczne (bilety, paragony, metki, wstążeczki, itp.) notorycznie gdzieś gubię.

Nie podkreślam długopisem, markerem, ołówkiem, czy innym paskudztwem cytatów, albo co gorsza całych fragmentów, do tego celu używam zakładek indeksujących, książka po skończeniu potrafi wyglądać tak:

(przepraszam za jakość – zdjęcie z komórki, no i żaden ze mnie fotograf…). Możecie mi wierzyć, lub nie, ale to nie są wszystkie ciekawe fragmenty w tej książce, starałam się być rozsądna…

W książce mam często wklejony post-it, na którym wynotowuję ciekawe zwroty, zagadnienia, lub nieznane słowa do sprawdzenia w internecie.

OK, nie jest ze mnie czytelnik doskonały, bo jak mnie historia wciągnie – grzeszę czytając przy jedzeniu. I zdarza mi się czasem położyć książkę do góry grzbietem (klejoną – rzadko, szytą – częściej)… ale szanuję swoje książki i żadna nie ma plam od kawy, czy tłuszczu, a rozpadają się tylko te naprawdę stare, „zaczytane” jeszcze przez moich rodziców, i te kiepsko wydane z lat 70-90…

„Najstarszego” Ch. Paoliniego podtopiłam w wannie, wyprasowałam więc mokre strony i upchnęłam go ciasno na półce, ale i tak wygląda, jakby mu przybyło z 200 stron… Pierwsza od dawna książka, którą czytałam w kąpieli.

Ogólnie bardzo ciekawe zagadnienie, można się pokusić o stwierdzenie: powiedz mi, jak czytasz, a powiem Ci kim jesteś…

Reklamy

4 responses to “Przyzwyczajenia czytelnicze

  1. Muszę się w końcu zaopatrzyć w te zakładki indeksujące, bo to naprawdę świetna rzecz. Ja póki co znajdując jakiś fajny cytat po prostu przerywam lekturę i go przepisuję co często wytrąca mnie z całej książki.

  2. No właśnie, tyle, że jak patrzyłam w papierniczym to to cholerstwo strasznie drogie jest. Pan mi zaproponował bodajże 50 zakładek, czy nawet jeszcze mniej za 8 zł! Moim zdaniem to lekka przesada 😦

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s