Z ojca zrodzona…

Ehh, załatwianie formalności przedślubnych to stres, chodzenie po urzędach i kościołach, choć czasem owocuje ciekawymi odkryciami. Ale w naszym przypadku to już zaczyna o obłęd zahaczać…

Podczas odbierania świadectwa chrztu dowiedziałam się, że jestem z ojca zrodzona. To chyba nawet lepsze od niepokalanego poczęcia 😛 Po prostu nie wpisano mojej mamy do ksiąg parafialnych, oczywiście trzeba było wziąć dodatkowe świadectwo urodzenia (tu bez problemów) i wyjaśnić sprawę.  Ale żeby na tym się skończyło… 

W sobotę stawiliśmy się u księdza ze świadkami, licencją na ślub i zamkniętą kopertą z USC.  Przez cały miesiąc, kiedy koperta owa sobie grzecznie spoczywała na komodzie w naszym mieszkaniu, kusiło mnie, żeby do niej zerknąć (zakazany owoc itp., itd.). Ksiądz proboszcz parafii, w której staniemy na ślubnym kobiercu, otworzył kopertę, popatrzył na zaświadczenie, na nas, na zaświadczenie, na nas… i zapytał, czy wiemy, że Piotr jest zrodzony z ojca Janusza i matki Tadeusza, a ja z ojca Barbary i matki Barbary.

!!!

Ja wiem, powinniśmy byli zauważyć pomyłkę już w USC. Ale w końcu żadne z nas nigdy wcześniej nie składało zapewnień, więc liczyliśmy na to, że pani urzędzniczka, która bądź co bądź, od ok. 30 lat wypełnia te dokumenty, błędów nie popełni! A tak mnie kusiło, żeby zajrzeć do tej koperty…

Reklamy

8 responses to “Z ojca zrodzona…

  1. O proszę 😀 … Widzę, że też przygotowujesz się do tego wyjątkowego dnia 🙂 Kiedy ślubujecie?

    Całe szczęście, że my nie mieliśmy takich ciekawych pomyłek i wszystko udało się sprawnie załatwić.

    Pozdrawiam.

  2. 4 września 🙂

    Z tego co słyszałam, to czasem się „coś” przytrafi, ale taki natłok rzadko się zdarza 😛
    Moja kuzynka ślubowała 2 miesiące temu, para, która brała ślub po nich wydrukowała na zaproszeniach ich godzinę ślubu 😉

    Pozdr 🙂

  3. Ale numer … My też 4 września 😀 :D:D Jeszcze powiesz, że o 16.00? 😉

    To przed nami gorący okres. Jak tam u Was? Wszystko już załatwione? Ja się niesamowicie denerwowałam całym tym załatwianiem ale im więcej rzeczy zostało odhaczonych tym jestem spokojniejsza. Myślę, że takie mocne nerwy złapią mnie na 2 dni przed …

    Póki co wypatruję soboty i Panieńskiego 😉

    A teraz śmigam do księdza dograć szczegóły 🙂

  4. Nie, my o 18.00, ale rzeczywiście niezły numer 😀

    My już kończymy załatwianie, jeszcze tylko te skorygowane dokumenty dostarczymy i przed ołtarz 🙂 Ale po takich przejściach już się nie denerwuję 😛 i chyba już nie będę 😛 chociaż to nigdy nic nie wiadomo 😉

    Masz już suknię? Ja odbieram w poniedziałek.

  5. Nam zostały już tylko zakupy art. spożywczych takich jak napoje czy owoce. Do tego odbiór kilku zamówionych rzeczy (poduszeczka, kieliszki, itp.)

    Suknię mam … już od roku. Senabyłam ją podczas mojego wakacyjnego pobytu w USA i zaoszczędziłam dzięki temu 1 tys. zł To zgroza, żeby taka sama sukni była u nas droższa niż tam :/ … Pochwalę się – oto ona
    http://www.jasminebridal.com/J_1_1_1_1.aspx?sqno=JPN2008092510234&j_style_no=STYL20080821002&j_line_no=LINE20080821006&j_line_season=B

    Obecnie jest u pani krawcowej – skrócenie i podpięcie trenu – ale już w piętek ją odbieram. Razem z płaszczykiem jaki do niej szyłam 😀

    A Ty chwal się swoją ;D

    Ech ja to się na pewno będę denerwować a do tego będę ryczeć jak bóbr 😉

    • Nam na szczęście spożywkę załatwia dom weselny, a panowie wódkę i winko już kupili 🙂 ale ja jeszcze muszę sobie pończochy sprawić, tylko nie chce mi się iść na zakupy, jak widzisz odkręcamy te dokumenty i padamy na buzie już… ;P na szczęście 4 coraz bliżej 😀

      Piękna ta Twoja suknia, no i 1k w kieszeni to zawsze coś 🙂 a to moja:

      http://www.slubne.pl/index.php?pid=4&col=29&item_id=1131&cmd=show_item&pos=2&result=1131&shift=1

      a o tym ryczeniu jak bóbr… na ślubie kuzynki prawie mi makijaż popłynął… a w niedzielę moja chrześnica skończyła rok i przy torcie miałam to samo… 😛 mam nadzieję, że na własnym ślubie wytrzymam! „Twardym trza być, nie miętkim”!

  6. Ach jej, Twoja suknia też jest prześliczna. Piękny ma ten haft.

    My ze spożywki sami kupujemy alkohol, napoje, owoce, tort i ciast. Taniej nam to wyjdzie niż gdybyś to zostawili restauracji, w której będzie wesele.

    Pończochy już mam … nawet dwie pary 😉 Wczoraj kupiłam kolczyki i ostatecznie skompletowałam biżuterię ślubna.

    Ja też zawsze ryczę. Szybko się wzruszam i tyle. Na szczęście makijaż został już przetestowany i wiem, że nie spłynie. Akurat jak miałam robiony próbny dopadł mnie dołek i poryczała sobie porządnie a „tapeta” dzielnie się trzymała 😉

    Dasz wiarę, że to już tylko tydzień? Ja nie mogę ciągle uwierzyć jak szybko ten czas płynie.

    A dziś bawię się na panieńskim ];->

    • Ja pończochy dziś kupiłam 🙂 też dwie pary, przezorny zawsze ubezpieczony 😛 i zamówiliśmy wiązankę 😀

      U nas w cenę wliczone jest wszystko, oprócz muzyki i alkoholu.

      U Was będzie zespół, czy dj? My wybraliśmy dj, przynajmniej nie będzie fałszować ;P

      Udanej zabawy!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s