Polowanie na Perpetuę – Ewa Stec

Zazwyczaj stronię od tzw. „literatury kobiecej” (mąż – przyszły, albo obecny, ten ostatni najczęściej zdradzający lub rzekomo zdradzający, szminka i wysokie obcasy, joga, przyjaciele single i/lub geje, itp. „lekkie, łatwe i przyjemne” historie)… ale, za namową siostry, sięgnęłam po tę pozycję.

Zaczyna się, jakżeby inaczej, od podejrzenia zdrady. Dalej mamy, oczywiście!, lekcje tańca za namową przyjaciółki-singielki (świetny fragment!), kupowanie i gubienie dessous, kłótnie z niewiernym TŻ, nieziemsko seksowną kolumbijską zakonnicę, rozrabiające na potęgę dzieciaki, bombę, teściową o lodowatym spojrzeniu… NUDA!! Zaraz, zaraz… nieziemsko seksowna kolumbijska zakonnica? bomba?? To chyba nie jest standardowy scenariusz „kobiecej literatury”?

Lekka komedia qui pro quo, wciąga, bawi, cieszy. A że szpilki są? Są, a jakże! I zostaną wykorzystane w zgoła „nieodpowiedni” sposób. I Honda hornet też jest. I Kolumbijka – z Macondo, i jeszcze egzorcyści – z Torunia, babcia Malwina – z Krakowa i crossdresserzy – z zamiłowania.

I, mimo, że intryga jest aż za przejrzysta, to, oczywiste do bólu, zakończenie jest tak zabawne, że z czystym sumieniem daję 4/5 punktów. I z równie czystym sumieniem polecam.

______________________________________________
*Recenzja tygodnia 8-14 listopada 2010  Świata Książki

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s